Nashaden

Imię i nazwisko
Nashaden
Lokalizacja
Racibórz, Polska
WWW
http://www.itpasja.pl/

  • Piątek, 1 października 2010

    • 22:23

      powinienem wziąć się do pracy - projekt czeka; dziś jednak piątek i mam dość... eh... #lenistwo

  • Wtorek, 10 sierpnia 2010

    • 12:37

      "Logo Design Love" to pozycja dla zajmujących się tworzeniem tożsamości wizualnych. Możesz ją mieć: [tinyurl.com](s)

  • Środa, 18 listopada 2009

    • 21:24

      #btw #rzucampalenie podejście drugie... jeden dzień za mną...

    • 21:23

      tydzień 5... antybiotyk... tydzień 6... antybiotyk... tydzień 7... flonidan... tydzień 8... flonidan i diphergan (przez 30 dni)... śpię po nim jak dziecko...

  • Wtorek, 20 października 2009

    • 12:44

      grypa... antybiotyk... gardło & krtań... antybiotyk... krtań & zatoki... zastrzyki x12... rtg zatok... zastrzyki x8... tydzień 4... to be concluded...

  • Poniedziałek, 17 sierpnia 2009

  • Niedziela, 16 sierpnia 2009

  • Niedziela, 9 sierpnia 2009

    • 20:47

      jebi twaja mać... weekend is over a ja nawet sobie nie odpocząłem... nic a nic... praca uszlachetnia... ta... jak cholera...

  • Piątek, 7 sierpnia 2009

    • 11:06

      fugowanie, malowanie sufitu i biały montaż... to już jest koniec, nie ma już nic... pozostaje wziąć się za kuchnię... (#remont #koniec)

    • 09:57

      DW portable mi się wysypał, a ja nie mam czasu na ściąganie go ponownie... wracamy do wysłużonego homesite? one kozie death... (#web #software)

  • Czwartek, 6 sierpnia 2009

    • 16:39

      Serwis instytucji około-budżetowej oparty na joomli? Kto to zatwierdził? No, ale dzięki tej wpadce mam zlecenie... dobrze płatne... joomli mówimy nie! (#web)

  • Środa, 5 sierpnia 2009

    • 21:57

      #rzucampalenie dziś było ciężko... chyba najciężej z dotychczasowych dni. ale trzymam się myśli o zaoszczędzonych pieniądzach (że nie wspomnę o zdrowiu)...

    • 08:14

      pozostały dwie płytki ścienne, fugowanie i malowanie sufitu. to już na prawdę niemal koniec... (#remont)

  • Wtorek, 4 sierpnia 2009

    • 22:55

      #rzucampalenie dzień kolejny... to już miesiąc minął, a ja czasem sobię przypalę jednego lub dwa... twardy muszę być... muszę to wytrzymać...

  • Niedziela, 2 sierpnia 2009

    • 08:53

      niech ten #remont się wreszcie skończy... jeszcze tylko płytki na podłodze i malowanie sufitu. fugowanie pod koniec tygodnia - fuga na zamówienie...

  • Piątek, 31 lipca 2009

    • 00:22

      kafelki się robią, piecyk wisi. jeszcze malowanie sufitu. kąpiel w nowej wannie, z nową baterią i nowym prysznicem wśród wszechobecnego bałaganu. (#remont)

  • Środa, 29 lipca 2009

    • 14:34

      szukam natchnienia... meble na wymiar... wizytówka... galeria... zgłodniałem - idę na miasto...

    • 09:49

      #rzucampalenie dzień 28... skusiłem się na poranny dymek... eh... marnym jest człek ze swymi słabości...

  • Wtorek, 28 lipca 2009

    • 20:57

      kafelki się robią, zlewozmywak do kuchni kupiony, gniazdka i włączniki są. jeszcze malowanie sufitu, piecyk. (#remont)

    • 02:10

      koniec dnia... spać... jutro (dzisiaj?) pobudka o 6.30...

    • 01:23

      #btw [tinyurl.com](s) a ja myślałem... pragnienie nie ma szans...

  • Poniedziałek, 27 lipca 2009

    • 20:35

      #btw [tinyurl.com](s) Ktoś musi pracować, aby laury mógł zebrać ktoś...

    • 17:58

      #btw [tinyurl.com](s) Komisja Majątkowa dalej działa jak działała - nikt jej nie ruszy, bo kto podskoczy purpuratom?

    • 08:38

      ja chcę ciepła wodę... i wannę... i prysznic... i brak wszech-osadzającego się pyłu... (#remont)

    • 08:35

      #rzucampalenie dzień 26... weekend to pryszcz - poniedziałek to wyzwanie...

  • Sobota, 25 lipca 2009

    • 13:18

      #rzucampalenie dzień 24... dobrze, że ostatnio dużo fizycznie pracuję - równoważy to zwiększony głód... i tak przytyłem już 2kg... thank gods, i'm not a girl..

    • 00:59

      3h w poczekalni izby przyjęć... co za umieralnia... pani doktor zaraz przyjdzie... welfron zakładany przez praktykanta (stażystę?) - gdzie ta żyła... spać...

  • Piątek, 24 lipca 2009

    • 17:04

      kafelki się robią, szafka w kuchni jest. jeszcze malowanie sufitu, gniazdka, piecyk, zlew w kuchni. (#remont)

    • 01:41

      #btw chyba się wykończę... od 3 tygodni dzień roboczy ma od 12 do 14/15 godzin... potem "coś tam coś tam"... potem #prasówka (#internetówka)... potem spanie...

    • 01:17

      posadzka wylana, sufit w gipsach. jeszcze gniazdka, piecyk, kafelki, szafka z umywalką w kuchni... (#remont)

    • 01:16

      #rzucampalenie dzień 23... i co? i nic... znów się skusiłem... nosz jebit twoja mać... słaby jestem i tyle...

  • Środa, 22 lipca 2009

    • 23:41

      #btw chory jestem... zaraz wykaszlę płuca... zatoki bolą przy każdym schyleniu... jak ja to kocham - jak mam dużo pracy to się wszystko sypie...

    • 23:36

      wanna podmurowana. szafka stoi (z umywalką), halogeny zamontowane. jeszcze sufit, posadzka, kafelki, gniazdka, piecyk, szafka z umywalką w kuchni... (#remont)

    • 23:33

      #rzucampalenie dzień 22... zapaliłem... nie potrafiłem się powstrzymać... może wspomóc się jakimiś medykamentami? nie.. to by była porażka... próbujemy dalej...

  • Wtorek, 21 lipca 2009

    • 23:31

      padam na pysk... 7 dzień z rzędu na 3 etaty to za dużo...

    • 23:02

      miska wisi, wanna stoi. jutro szafka i umywalka, posadzka, gipsy, halogeny, gniazdka, zlew i szafka w kuchni, piecyk, podmurowanie wanny, kafelki... (#remont)

    • 22:58

      #rzucampalenie dzień 21... od rana boli mnie głowa... ciekawe czy jeden, dosłownie jeden, papierosik by mi nie pomógł...

    • 08:42

      a w #kdt podobno #gestapo się pojawiło... płaczący dresiarz... i półtararoczne dzieci...

    • 00:02

      mam już zimną wodę! odpływy, płyty, sufit zresztą też. jutro będę mógł skorzystać z nowej porcelanki (temporary convenience). niech to się już skończy (#remont)

  • Niedziela, 19 lipca 2009

  • Sobota, 18 lipca 2009

    • 09:03

      #rzucampalenie dzień 18... i znów poranny papieros nęcił i nęcił... zobaczymy co będzie z kawą...

    • 00:55

      #dobranoc - wino mi się skończyło to i czas w kimonko uderzyć...

  • Piątek, 17 lipca 2009

    • 23:00

      #rzucampalenie dzień 17... pff... dziś dałem radę... boję się jednak o jutro... o pojutrze... może faktycznie wspomóc się jakimiś plastrami, tabletkami, gumami?

    • 23:00

      piątek, żona (i dziecko) u mamy, #remont łazienki (nie ma wody, nie ma sracza), dopiero skończyłem pracę, padam z nóg (tudzież na ryj)... wino (semi, red)...

  • Czwartek, 16 lipca 2009

    • 23:33

      #rzucampalenie dzień 17... chcę... nie mogę... muszę... nie powinienem... tak... nie... głowa mi pęka od tego dualizmu myśli...

    • 11:33

      jak zwykle wszystkie zlecenia skumulowały się w jednym dniu... norma... czemu doba nie ma 48h? (#praca)

    • 07:28

      #rzucampalenie dzień 17... nie będę, nie będę, nie będę... palić... palić... palić... (#mantra)

  • Środa, 15 lipca 2009

    • 21:59

      omg... #burza... błysło... zagrzmiało... voip przestał działać, toshiba przełączyła się na baterię, ap przestał nadawać... 30s i wszystko wróciło do normy...

    • 21:35

      ekhm... #burza... kablówka siadła... dwa razy mi tv wyłączyło... zostaje tylko net... póki co...

    • 21:25

      #rzucampalenie dzień 16... trzy razy warka aż prosi o dym... burza... nigdzie nie wychodzę... czyżby bogowie troszczyli się o moje zdrowie?

    • 20:53

      czuję się jak na wsi 10 lat temu... nie ma wody... tylko studni brak... żona i maja u teściowej, a ja tu sam, bo tu neta mam (#freestyle :-), #remont)